Nasza historia

“Idzcie i gloście ewangelie wszelkiemu stworzeniu”....

Jesteśmy założycielami Kościoła Chrześcijańskiego "DOM". Nasza historia jako wierzących, nowonarodzonych chrześcijan zaczęła się w 1996 roku. Oboje dorastaliśmy w katolickich domach, jednak zawsze nurtowała nas ta pustka, niespójność tego, co mówią w kościele katolickim,  życiem wiernych i samych księży. Dlatego od młodych lat szukaliśmy alternatywy, prawdy. Boga. Kiedy pierwszy raz usłyszeliśmy pełną ewangelie, była ona dla nas jak sztorm, który wszystko wywraca i niszczy. Wszystko, co do tej pory sobie ułożyliśmy okazało się nieprawdą. Okazało się całkowicie nieskuteczne, jeżeli chodzi o życie wieczne. Powoli Bóg pokazywał nam prawdę o zbawieniu, o ofierze Pana Jezusa. Zapragnęliśmy tego. Tej prostoty, tej miłości w niej zawartej, tej akceptacji. Narodziliśmy się na nowo w pełnym tego słowa znaczeniu wraz z naszymi synami. Jeśli całym sercem pragniesz tego, to czujesz ten cud narodzin w swoim duchu, czujesz, że wszystko się zmienia. Przepełnia cię radość i miłość Boża. Wtedy pragniesz dzielić się tym z każdym napotkanym człowiekiem. Pragniesz, żeby każdy poczuł tą bezwarunkową miłość Boga. No i zaczęliśmy głosić wszelkiemu stworzeniu. Całej rodzinie, wszystkim przyjaciołom, przechodniom na ulicy. Nasi synowie głosili dzieciom na podwórku, dorosłym na ulicy.

Mieszkaliśmy wtedy w cudownym mieście Kołobrzeg. Organizowaliśmy tam spotkania ewangelizacyjne, grupy domowe. W tamtym czasie naszym kościołem był Kościół Chrześcijański "Woda Życia" w Koszalinie. Co za cudowny czas. Duch Święty poruszał się w pełen mocy sposób. Tam pierwszy raz byliśmy pod mocą Ducha Świętego, zrozumieliśmy co znaczy radość Pana. 

Nasz wzrost duchowy opierał się na książkach i nauczaniu Kennetha Hagina, wielkiego męża Bożego, nauczyciela i proroka. Biblia była i jest naszym fundamentem, jednak nauczania Kennetha Hagina, teraz także Pastora Rodney Howard-Browne są naszym drogowskazem.

Następnym miejscem, gdzie mieszkaliśmy był Poznań. Tam byliśmy w Kościele Chrześcijańskim "Arka". Pełen modlitwy, ulicznych ewangelizacji okres w naszym życiu. Prowadziliśmy grupę domową. Były spotkania domowe u naszej rodziny w Sroczynie, gdzie Duch Święty poruszał się z mocą Bożego Ognia.  Były uwolnienia, uzdrowienia, ludzie nawracali się. A jednocześnie wspólne jedzenie przy stole. Komunia. 

Potem przez parę lat mieszkaliśmy w Berlinie, tam również organizowaliśmy spotkania domowe. Jednak od początku w naszym sercu było pragnienie pójścia do szkoły biblijnej. Marek szczególnie miał to pragnienie. Przez wiele lat o tym rozmyśliliśmy. Duch Święty pokierował nas na powrót do Kołobrzegu i do kościoła "Woda Życia" w Koszalinie. Na świat przyszedł nasz trzeci syn. Wtedy dowiedzieliśmy się o kościele River w Tampie na Florydzie. Słuchaliśmy nauczań pastora Rodney Howard-Browne i już wiedzieliśmy, że to jest miejsce dla nas. Poprzez swoje błędne decyzje nie pojechaliśmy. Jednak to pragnienie pozostało i 8 lat później Pan Bóg powiedział nam, że to jest czas na wyjazd do River. Tym razem spakowaliśmy się w kilka dni. Nie mieliśmy środków finansowych. Mieliśmy firmę, w której pracował z nami Krzysztof. Pewnego dnia Krzysztof powiedział, że miał sen, w którym Pan Bóg powiedział mu, żeby nam pomagał. I tak też się stało. Nadal z nami współpracował. Znaleźliśmy się na Florydzie w River Church. Trzy lata niesamowitych doświadczeń, zmian w nas, naszym życiu. Marek prawie dwa lata był w Departamencie Ewangelizacyjnym (Outreach Department), potem departamencie organizacji wyjazdów ewangelizacyjnych pastora Rodneya (Crusade Department), a ostatnie pół roku w Land of Delights u Pastora Erica.

 

Pan Bóg włożył Markowi do serca pragnienie głoszenia ludziom hiszpańskojęzycznym. Chodził na lokalny market głosił tam ewangelię.

Nasz syn Daniel niesamowicie rozwinął się w zdobywaniu ludzi, pełen ognia i namaszczenia głosił w kościele dziecięcym w River.

Postanowiliśmy, że się nie cofniemy w wierze. Cokolwiek by się nie działo będziemy ufać Bogu o wszystko. Bo powiedział, żeby o nic się nie martwić. I nawet jak mieliśmy 3 dolary i  niezapłacony czynsz, nie zwątpiliśmy w zaopatrzenie. Pan Bóg nigdy nie zawodzi i nigdy się nie spóźnia. W ponadnaturalny sposób, kiedy tylko On wiedział o naszych potrzebach dostawaliśmy zaopatrzenie.

 

Tutaj chcieliśmy bardzo podziękować Pastorowi Rodney Howard-Browne, Pastorowi Erikowi Gonyon za okazaną pomoc. Chcemy podziękować Rosi, Krzyśkowi, Loulou, Gandi, Alexandrowi, Ani, Beacie i Konradowi.Oni umacniali naszą wiarę swoim posłuszeństwem Bogu, otwartym sercem.

 

           Szczególne podziękowania dla Rosi  

 

Dzięki Nim mogliśmy zacząć wypełniać to do czego nas Pan Bóg powołał.

Kochamy i modlimy się za Was wszystkich.

Teraz mieszkamy w Polsce w Warszawie. Tu jest nasza baza. Głosimy na ulicach Warszawy. Chcemy to robić nie tylko w Polsce, także w wielu krajach, które Bóg włożył w nasze serca. Pragnienie głoszenia ewangelii wszystkim, którzy tego potrzebują, jest tym co wypełnia nasze serca. Nasz Pan, Jezus Chrystus dał misję do wykonania: “I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony…” Ew. Marka 16:15-16. Tym żyjemy i to jest naszym zadaniem. Na chwałę Boga!

Kościół Chrześcijański Dom jest zarejestrowany jako związek wyznaniowy w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji na podstawie art. 217 § 2 pkt. 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku.

Pastorzy
WhatsApp Image 2020-05-09 at 14.58.42.jp
Marek & Ewa Schott